pesland.pl

PES6: Mecz Kolejki #6 XXIX sezon czyli Italian Job

Mecz kolejkiPesland TV po raz pierwszy odwiedził dzisiaj boiska II-ligowe. W bardzo ciekawie zapowiadającym się spotkaniu Sawik (AC Parma) podejmował gracza Prz3m3k717 (Swansea City). Obydwa zespoły miały stabilną pozycję w czołówce tabeli, ale było o co walczyć, bo przegrany ograniczał swoje szanse na walkę o pierwszą dwójkę i bezpośredni awans praktycznie do minimum. Smaczku rywalizacji dodaje fakt, że Sawik do tej pory nie zdołał pokonać w oficjalnym meczu Przemka (bilans 0-1-3, gole 7-13).
Zapraszamy zatem na relację.

Sawik zagrał dwoma napastnikami i tu niespodzianka, bo zabrakło w wyjściowej jedenastce miejsca dla Biabiany'ego, zagrał za to Palladino. Czy takie rozwiązanie się opłaci?

Sawik


Swansea wyszła na boisko osłabiona absencją Sinclaira. Czy jego brak znacząco wpłynie na grę gości?

Przemek

Mniej cierpliwych zapraszam do oglądania meczu tutaj:

Mocno i agresywnie zaczęła Swansea, a Parma sporadycznie wychylała się ze swojej połowy. Po jednym z pierwszych takich wypadów w 11 minucie miało miejsce pierwsze ważne wydarzenie meczu - wbiegającego odważnie w pole karne Palladino sfaułował Vorm i sędzia wskazał na wapno (na szczęście dla gości bez kartki dla bramkarza). Pewnym egzekutorem okazał się Giovinco - 1:0 dla gospodarzy!

Od tej pory gra się bardziej otworzyła i obydwa zespoły stworzyły sobie po kilka sytuacji. Godne odnotowania na pewno przegrane pojedynki sam na sam Marquesa (17 min) i Moora (31 min). Przemek dokonał korekty w składzie i ustawieniu jeszcze przed przerwą w nadziei na doprowadzenie do wyrównania w pierwszej połowie. Niemalże się to udało po fantastycznym strzale Lity z dystansu, ale zamiast gola tylko poprzeczka. A szkoda, bo byłby niezły kandydat do Parcia na Szkło. W odpowiedzi Marques znowu przegrał pojedynek z Vormem. W końcówce pierwszej odsłony Luke Moore dał upust swojej frustracji, za co został ukarany żółtą kartką. Połówka wyrównana, z lekkim wskazaniem na Sawika, który stworzył sobie trochę więcej okazji (i nieco klarowniejsze) do strzelenia gola.

Po przerwie, jak można było się spodziewać, Anglicy z animuszem ruszyli do odrabiania strat i piłka gościła częściej na połowie Parmy. Niestety dla Swansea powtórzył się scenariusz z pierwszej połowy. Marques po błędzie obrony wyszedł sam na sam, ograł Vorma i podwyższył prowadzenie na 2:0. W 63 minucie znów poprzeczka uratowała Parmę, tym razem po strzale głową Dobbiego. Włosi wyciągneli wnioski z sytuacji stwarzanych przez Swansea i oddalili nieco grę od własnego pola karnego, grając więcej piłką. Z drugiej strony dwoił się i troił Lita, ale nie miał dzisiaj szczęścia do wykańczania akcji. Ani on, ani jego koledzy nie znaleźli dzisiaj sposobu na pokonanie Mirante. W końcówce przebudził się Okaka, który dwiema precyzyjnymi główkami dobił Anglików i ustalił wynik spotkania na 4:0.

Sawik imponował spokojem i konsekwencją w grze, choć trzeba przyznać, że przy prowadzeniu można sobie na taki spokój pozwolić. I tak przyszło pierwsze zwycięstwo nad Przemkiem. Jeżeli już się przełamywać to z klasą. Brawa dla gości za walkę i upór w dążeniu do zmiany wyniku. Tym razem się nie udało, być może następnym razem będą mieli więcej szczęścia, bo tego wyraźnie dzisiaj brakowało.

Po meczu Włosi udali się na zasłużony posiłek...

...ale wcześniej odbyła się jeszcze konferencja prasowa:

Sawik (AC Parma):
Jestem bardzo zaskoczony wynikiem. Kompletnie nie oddaje wydarzeń na boisku. Początek meczu nerwowy, dużo strat z obu stron i głupich podań. Kilka razy zaspała obrona gości dopuszczając do groźnych sytuacji. Koszmarny błąd pozwolił Palladino na sytuację sam na sam od jakiegoś 45 metra! Po bramce gra się wyrównała i moi zawodnicy mieli dużo szczęścia, że nie stracili bramki (podobnie zresztą jak Legia w meczu z Pogonią przez pierwsze 10 minut). Po zmianie stron głównie gra w środku pola...  kolejny błąd obrony Swansea i znów sam na sam z połowy boiska. Zmiana taktyki gości pozwoliła rozwinąć skrzydła i w samej końcówce dobić rywala.  Podsumowując to mecz nie należał do najciekawszych, sporo strat z obu stron. Nie wiem czym spowodowana troszkę słabsza dyspozycja Przemka, bo facet naprawdę potrafi nie dać pograć rywalowi. Dziękuję

Prz3m3k717 (Swansea City):

Powtarza się scenariusz z poprzednich meczy, czyli brak skuteczności, celność katastrofalna, próby zmian nie poprawiły sytuacji a nawet pogorszyły, fatalny mecz Caulkera który został zmieniony w 20 minucie. Swansea się nie poddawało, walczyło do końca ale to nie był ich dzień, wynik nie jest sprawiedliwy, ale cóź taka jest piłka.


Logowanie



Gościmy

    DZIELĄ I RZĄDZĄ

    ADMINISTRATOR:
    wcrew

    MODERATORZY:
    Emilian

    Raul

    tlenekk

    gierkowicz

    Polecamy

    Liga  Poleć znajomym   Poleć znajomym  PES

    JESTEŚ TU Artykuły Publicystyka Mecz Kolejki PES6: Mecz Kolejki #6 XXIX sezon czyli Italian Job